Aconcagua, luty 2006 / C06
Fot. Andrzej Sadowy
Poprzednia Home Następna

 

C06


Wychodziliśmy o 2 nocy. Było tak zimno, że trzeba było założyć kurtkę puchową.
Mimo dużego wysiłku, nawet na słońcu nie jest w niej za gorąco